26° Czwartek
16 Sierpnia

Pią

Sob

Nie



wpr

To był weekend pełen emocji

Miniony weekend można podsumować dwoma słowami – działo się. W okolicznych miejscowościach odbyły się festyny, jarmarki, pikniki, koncerty i liczne zawody sportowe!

Imprezowy weekend rozpoczął się już w piątek od inauguracji milanowskich Otwartych Ogrodów. Wydarzenie zainaugurował koncert muzyki filmowej w wykonaniu Milanowskiej Orkiestry Dętej im. Feliksa Dzierżanowskiego. Przez cały weekend na terenie miasta odbywały się liczne warsztaty, imprezy, spotkania i koncerty. Lista atrakcji czekających była niezwykle długa i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. 

Sobota to kompilacja imprez sportowych i kulturalnych. W Żółwinie odbył się charytatywny turniej tenisa. W trakcie wydarzenia zbierano środki na budowę kortów tenisowych dla dzieci właśnie w tej miejscowości. Sportowo było również w Podkowie Leśnej, gdzie chętni mogli stanąć do sportowej walki grając w Teqballa. 

Sobota to również ważny dzień dla Pruszkowa. 9 czerwca zainaugurowano działalność Centrum Kultury i Sportu. Z tej okazji można było zwiedzić obiekt, skorzystać z atrakcji sportowych przygotowanych w hali Znicz oraz na boiskach bocznych, wziąć udział w Parapetówce Pruszkowskiego Klubu Filmowego organizowanej przez Stowarzyszenie Forum Pruszków oraz wysłuchać licznych koncertów. Na scenie nie zabrakło ostrych brzmień serwowanych przez zespół Chemia. Niecodzienne widowisko zaprezentowała Kasia Schubert, której koncert uświetnił pokaz laserów. Tego dnia po sąsiedzku, bo na trenie hotelu Comfort Biznes odbył się Piknik Historyczny. Tu można było spotkać Wikingów, obejrzeć pokazy walk i zmierzyć się w turniejach planszówkowych. 

W niedzielę również nie zabrakło atrakcji. Na grodziskim deptaku odbył się Międzynarodowy Jarmark Produktów regionalnych. Wiklinowe kosze, miody prosto z pasieki, swojskie chleby i domowe wędliny – uwierzcie było w czym wybierać. Ci, którzy potrzebowali nieco wytchnienia mogli odpocząć wśród zieleni w Pruszkowie. Tu w Parku Kościuszki zorganizowano kolejne w tym sezonie „Śniadanie w Parku”. 

Imprezą weekendu był natomiast festyn pod szyldem „Lato, lato, lato czeka...”, który standardowo już odbywa się na terenie Parku Żwirowisko w Pruszkowie (obok przedszkola przy ul. Antka). Na scenie można było oglądać dzieci z pruszkowskich przedszkoli i przygotowany przez nie program artystyczny, nie zabrakło występów ZLT Pruszkowiacy. O wizualne wrażenia zadbali tancerze z Dance Imprium. Idealnym podsumowaniem weekendu był występ DJ Marcusa i C-BooL'a. Ten ostatni przyciągnął tłum widzów i świetnie bawił się z publicznością. 

Zachęcamy do obejrzenia filmów podsumowujących ubiegły weekend.













redakcja
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 8

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Pp

Ludzie chcą mieszkać w mieście, a ciszę mieć taką, jak w głuszy! Odpuśćcie sobie z głupimi komentarzami!po co tyle jadu! Wiadomo, że wszyscy nigdy nie będą zadowoleni, ale mnóstwo osób świetnie się bawiło. Tyle ludzi naprawdę bardzo napracowało się, żeby nam, mieszkańcom umilić czas, ale ,,zrzędy" zawsze zepsują to, co innym chciało się zrobić. IM (krytykującym) NIGDY SIĘ NIC NIE CHCE! Żal mi tych ludzi!

Głos

W ten weekend lepszy jasiowy pruszkowski odpust niż paradujący po ulicach Warszawy pedofile i zboczeńcy domagający się 'tolerancji'.Mniejszość mówi większości co jest dobre i nowoczesne i jeszcze ma czelność sądzić kto jest tolerancyjny a kto nie... heh

Gość

kampania wyborcza

Gość

Przedszkolaki w upale i nagrody dla swoich. Brawo Jasiu, Michał żenada.

Gość

w mieście zawsze będzie pod czyimś oknem więc albo będziemy żyć jak w klasztorze albo będziemy normalnym miastem

Gość

Największe atrakcje mieli mieszkańcy os B Prusa. Trzeba być totalnym ignorantem, aby taką imprezę organizować w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Owszem fani może byli zachwyceni, ale tu mieszkają ludzie, starsi, chorzy, małe dzieci, ludzie, którzy nie śpią do 10 rano, tylko wstają o 4 czy 5 rano. Ja też wróciłam z dyżuru przed 20 i mimo zmęczenia po 12 godz pracy nie dało się usunąć. Nie każdy jest sympatykiem takiej muzyki. Nie wspomnę o śmietniku, który pozostał po imprezie. Całe grupy wałęsajacej się młodzieży po zakończeniu zachowującej się ponizej krytyki. Wyzwiska, alkohol i oddawanie moczu przy śmietniku. Dziękuję za takie atrakcje. Może warto zastanowić się następnym razem nad lokalizacją takich imprez, bo sama koncepcja jest super, tylko niekoniecznie pod czymś oknem.

Gość

Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego koncert na osiedlu B. Prusa (Park Żwirowisko) było słychać nawet w Centrum? Sprawdzałem na mapie. To jest kilometr i kilkaset metrów od miejsca koncertu. Czy każdą imprezą musi żyć całe miasto? Kto chce pójść, pójdzie na miejsce. Kto chce zostać daleko w domu, niech ma prawo do ciszy. A wystarczyłoby odrobinę ściszyć głośniki.

Hary

Ale badziew, wiejski odpust dla plepsu